Personal tools

Wprowadzenie

From The Spaghetti Western Database

Jump to: navigation, search

Witaj w Naszym PRZEWODNIKU PO SPAGHETTI WESTERNIE DLA POCZĄTKUJĄCYCH. Rozpocznij swoją przygodę tutaj, jeśli ten gatunek filmowy jest dla Ciebie nowością i czujesz się zagubiony wśród przytłaczającej ilości tytułów.

Sidebar27.jpg
Sidebar8.jpg
Sidebar14.jpg
Sidebar3b.jpg
Sidebar19.jpg
Sidebar5.jpg
Sidebar11.jpg
Sidebar18.jpg
Sidebar2.jpg
Sidebar10.jpg
Sidebar9.jpg
Sidebar1.jpg

Czym jest Spaghetti Western?

Spaghetti Western powstał w pierwszej połowie lat 60. i trwał do drugiej połowy lat 70. XX wieku. Swą nazwę gatunek zawdzięcza temu, iż większość filmów została wyreżyserowana i wyprodukowana przez Włochów – często we współpracy z innymi europejskimi krajami, zwłaszcza Hiszpanią i Niemcami. Początkowo nazwa „spaghetti western” używana była jako termin ośmieszający, odejmujący wartości rzeczonym filmom. Określenie to zostało stworzone przez zagranicznych krytyków, uważających włoskie westerny za gorsze od amerykańskich. Mimo iż większość filmów kręcono przy niskim budżecie, można znaleźć wśród nich produkcje nowatorskie i artystyczne, choć w czasach gdy powstawały, nie cieszyły się szczególnym uznaniem, nawet w Europie. Dopiero w latach 80. zaczęła rosnąć popularność tego gatunku. Obecnie, termin „spaghetti western” nie jest już postrzegany jako lekceważący, jednak niektórzy Włosi nadal preferują określać te filmy mianem western all’italiana (włoskie westerny). W Japonii nazywane są Macaroni westerns, zaś w Niemczech Italowestern.

O co w tym chodzi?

Obecne jest przekonanie, że gatunek ten powstał w odpowiedzi na ogromny sukces filmu Sergia Leone Za garść dolarów (1964), będącego adaptacją japońskiego filmu Straż przyboczna (Akira Kurosawa, 1961). Jednak we Włoszech powstała garść westernów jeszcze zanim Leone przedefiniował gatunek. Poza tym Włosi nie byli pierwszymi twórcami westernów w Europie w latach 60. W Niemczech powstała seria cieszących się ogromnym powodzeniem westernów na podstawie książek Karola Maya. Z kolei pierwszy europejski western, posiadający niektóre motywy właściwe spaghetti westernom, powstał bez udziału Włochów. Była to brytyjsko-hiszpańska koprodukcja The Savage Guns (Michael Carreras, 1962).

Ale to właśnie Sergio Leone stworzył wizerunek i klimat tego gatunku swoim pierwszym westernem i jego dwoma następcami: Za kilka dolarów więcej (1965) oraz Dobry, zły i brzydki (1966). Razem, filmy te tworzą tzw. Trylogię dolarową. Kreowany przez Leone Dziki Zachód jest pustynną krainą, wypełnioną starymi, niszczejącymi miasteczkami, podmuchami wyjącego wiatru, kościstymi psami i cynicznymi bohaterami o aparycji zarośniętych złoczyńców.

Muzykę do wspomnianej trylogii skomponował Ennio Morricone. Efektem jego pracy była mikstura równie niezwykła jak obrazy Leone: mieszał ze sobą brzmienie trąbki, harfy czy też gitary elektrycznej, łącząc je z gwizdaniem, trzaskaniem bicza i strzałami pistoletów. Jeden z krytyków określił muzykę Morricone mianem „grzechotnika w perkusji”. Ennio Morricone stworzył muzykę do ponad 30 włoskich westernów i odegrał jedną z kluczowych ról w sukcesie tego gatunku.

Zasadniczo, spaghetti westerny mają w sobie więcej akcji, niż ich amerykańskie odpowiedniki, a dialogi są w nich niemal szczątkowe. Niektórzy krytycy wskazują, iż spaghetti westerny są skonstruowane na kształt opery, używając muzyki jako jednego ze składników narracji. Już od dawna westerny określano mianem „końskiej opery”, jednak jak zauważył profesor Sir Christopher Frayling, dopiero Włosi pokazali co tak naprawdę oznacza ten termin. W czasach gdy powstawały, wiele spaghetti westernów uważano za dosyć brutalne. Niektóre z nich borykały się z cenzurą, przez co musiały być przycięte lub nawet zakazane w określonych krajach. Akcja spaghetti westernów często jest umiejscowiona przy granicy amerykańsko-meksykańskiej, zaludnionej przez rozgadanych i sadystycznych meksykańskich bandytów. Równie częstym tłem wydarzeń jest Wojna Domowa i jej następstwa. Zamiast popularnych nazwisk, typu Will Kane czy Ethan Edwards, bohaterowie noszą niekiedy dziwaczne imiona, takie jak Ringo, Sartana, Sabata, Johnny Oro, Arizona Colt czy też Django. Spaghetti western jest bez wątpienia katolickim gatunkiem filmowym (widać to w niektórych imionach: Hallelujah [Alleluja], Cemetery [Cmentarz], Trinity [Trójca Święta] czy też Holy Water Joe [Joe ‘Święcona Woda’]), którego strona wizualna czerpie motywy z ikonografii katolickiej, np. ukrzyżowanie, ostatnia wieczerza, Ecce homo. Surrealistyczny, ekstrawagancki Django Kill! (Se sei vivo spara, 1967) w reżyserii Giulia Questi’ego, byłego asystenta Federica Felliniego, przedstawia zmartwychwstałego bohatera, który widzi odbicie Dnia Sądu w zakurzonym, zachodnim miasteczku.

Plenery wielu spaghetti westernów, w szczególności tych ze stosunkowo dużym budżetem, kręcono w Hiszpanii, a dokładniej rzecz biorąc na pustyni Tabernas w Almerii (Andaluzja) oraz miastach Colmenar Viejo i Hoyo de Manzanares (okolice Madrytu). Ulubioną lokacją filmowców we Włoszech była prowincja Lazio, otaczająca Rzym. Niektóre spaghetti westerny kręcono w Alpach, Północnej Afryce czy Izraelu. Sceny rozgrywające się we wnętrzach powstawały zazwyczaj w westernowych miasteczkach należących do rzymskich studiów filmowych, takich jak Cinecittà i Elios. Studio Elios posiadało także meksykańskie miasteczko.

Krótka historia

# Wczesne Lata

Westerny od zawsze były popularne we Włoszech. Podczas drugiej wojny światowej, faszystowski rząd zakazał wyświetlania w kinach amerykańskich westernów. W tym czasie Włosi nakręcili kilka własnych filmów w ramach tegoż gatunku, m.in. Il Fanciullo del West (1942) w reżyserii Giorgia Ferroniego, który wyreżyserował też kilka spaghetti westernów w czasach ich świetności. W latach 60. pojawił się kolejny powód, dla którego nie wyświetlano amerykańskich westernów w europejskich kinach: jedni z największych twórców gatunku, m.in. John Ford i Anthony Mann, mieli już za sobą lata świetności, a western został przeniesiony z kinowych sal na ekrany telewizorów. Filmy na podstawie prozy Karola Maya stworzyły kulturowe i finansowe fundamenty dla większych produkcji spod znaku końskiej opery w Europie. Pierwsze włoskie westerny, produkowane w latach 60. wyglądały mniej więcej jak amerykańskie westerny klasy B., a ich twórcy ukrywali się za amerykańsko brzmiącymi pseudonimami. Za garść dolarów Leone powstawało w tym samym czasie co Bullets Don’t Argue Maria Caiano. Podczas, gdy Leone redefiniował western jako gatunek, Caiano opowiadał klasyczną westernową historię o szeryfie Pacie Garrecie. Mario Caiano zatrudnił starzejącego się amerykańskiego aktora (Rod Cameron), z kolei Leone wybrał na gwiazdę swego filmu młodego, telewizyjnego aktora imieniem Clint Eastwood. Gdy gatunek był wciąż w powijakach, większość filmów nakręconych w przejściowym roku 1965 mieszało amerykańskie i włoskie wpływy, np. filmy Duccia Tessariego A pistol for Ringo i Return of Ringo z Giulianem Gemmą w roli głównej, pierwszą włoską gwiazdą tego gatunku. Międzynarodową wersję swojego filmu, Za garść dolarów, Sergio Leone sygnował jankeskim pseudonimem Bob Robertson. Pierwszym Włochem, który podpisał spaghetti western swoim prawdziwym nazwiskiem był Sergio Corbucci, w filmie Minnesota Clay (1965).

# Złote Lata: 1966 - 1968

Większość filmów nakręconych w tym krótkim okresie, stało się klasykami. W 1966 Leone stworzył Dobrego, złego i brzydkiego - film powszechnie uważany za kwintesencję spaghetti westernu oraz uznawany przez wielu za najlepszy western w historii gatunku. Sergio Corbucci (często nazywany „drugim Sergiem”) wyreżyserował przełomowy western Django - kolejny kamień milowy, który stał się prototypem opowieści o zemście i zaowocował licznymi filmami z imieniem „Django” w tytule. W 1968 wspomniani reżyserzy stworzyli dwa niezaprzeczalne arcydzieła spaghetti westernu: Leone nakręcił Pewnego razu na Dzikim Zachodzie, pierwszy spaghetti western który przyciągnął uwagę tzw. „poważnych” krytyków filmowych, a Corbucci Człowieka zwanego Ciszą – druzgoczący western rozgrywający się w zimowej scenerii i obalający wszystkie gatunkowe konwencje, m.in. utartą kliszę, wg której to dobry zawsze wygrywa.

Kolejnym reżyserem tworzącym w latach świetności gatunku, był Sergio Sollima („trzeci Sergio”). Najbardziej intelektualny i zaangażowany politycznie ze wszystkich reżyserów spaghetti westernów. Jego film The Big Gundown (La Resa dei Conti, 1966), jest opowieścią zarówno o różnicach klasowych, jak i dekonstrukcją mitu o strzegącym prawa rewolwerowcu. Główną rolę zagrał w nim Lee van Cleef, który pojawił się też w dwóch filmach z Dolarowej trylogii. Z kolei Face to face (1967) opowiada o losach profesora historii, który stając się zakładnikiem pewnego bandyty, odkrywa mroczną stronę swojej osobowości. W rolę profesora wcielił się Gian Maria Volonté, znany również z filmów Leone, zaś rolę bandyty odtwarza Tomas Milian, amerykański aktor kubańskiego pochodzenia.

Volonté wystąpił także w filmie Damiano Damianiego Kula dla generała (Quién sabe?, 1966), który nadał ton serii politycznych westernów rozgrywających się w Meksyku podczas kilku meksykańskich rewolucji, tzw. „Zapata western” (czasem nazywanymi „Tortilla western”). W wielu z tych Zapata westernów grał Tomas Milian – zawsze jako wieśniak, meksykański farmer, który zmienia się w rewolucjonistę. Jak sam to określał, stał się „symbolem biedy i rewolucji”. Mimo iż Zapata westerny umiejscowione były w Meksyku i nakręcone w barokowym, westernowym stylu, koncentrowały się w większym stopniu na europejskiej polityce niż amerykańskiej (północnej czy latynoskiej). W latach 60. idee marksizmu były powszechne wśród europejskich intelektualistów, szczególnie w krajach śródziemnomorskich. Zapata westerny zdawały się oddawać idee rewolucji zawarte w marksizmie, przez co były bardziej skomplikowane i intelektualne niż „przeciętne” spaghetti westerny. Dzięki temu Zapata westerny były popularne wśród studentów, ale też wśród widowni z krajów Trzeciego Świata. Do najlepszych obrazów tego nurtu należą Tepepa (Giulio Petroni, 1968) oraz The Mercenary (Sergio Corbucci, 1968).

W 1969 roku spadła ilość produkowanych westernów i pojawiła się tendencja do parodiowania gatunku. Kierunek ten, zapowiadany w poprzednich latach, stał się teraz bardziej widoczny, w szczególności dzięki filmom o Sartanie (często określanych jako odpowiedź spaghetti westernu na filmy z Jamesem Bondem).

# Okres Komediowy

W 1970 roku Enzo Barboni, autor zdjęć do filmu Django, nakręcił They call me Trinity. Parodia spaghetti westernu przybrała formę slapstickowej komedii, a film stał się ogromnym hitem na całym świecie. Rozpoczął także nową złotą erę, jeśli nie dla spaghetti westernu, to ogólnie dla włoskiego przemysłu filmowego. Powstało wiele komediowych westernów, a aktorzy Terence Hill i Bud Spencer stali się międzynarodowymi gwiazdami. Fani spaghetti westernów nie darzą szczególną sympatią tychże komedii, jednak filmy z serii Trinity są przyzwoitą rozrywką. Z kolei druga ich część, Trinity is still my name osiągnęła największy sukces spośród wszystkich włoskich westernów, pod względem otwarcia. Nazywam się Nobody, nakręcony przez Tonina Valeriego (pod okiem Leone), jest na wpół komediową refleksją nad końcem Dzikiego Zachodu. Niektóre produkcje z tego okresu mieszały ze sobą elementy spaghetti westernu z motywami kina kopanego rodem z Hong Kongu, dodając do tego gwiazdę wschodnich sztuk walki rzuconą gdzieś na Daleki Zachód. Jednak żaden z tych filmów nie zyskał miana klasyki. Pomijając zwrot włoskich westernów w stronę komedii, w pierwszej połowie lat 70. powstało kilka poważnych tytułów. Corbucci nakręcił Compañeros, swego rodzaju sequel The Mercenary (1968), zaś Leone stworzył Garść dynamitu (1971), film będący nieco innym spojrzeniem na polityczne spaghetti westerny.

# Okres Zmierzchu

Gdy wszystko wydawało się już skończone, spaghetti western wydał z siebie ostatnie tchnienie, tzw. Spaghetti ery Zmierzchu – śmiertelnie poważne, bardzo stylowe i melancholijne westerny, gloryfikujące (i opłakujące) zarówno koniec spaghetti westernu jak i włoskiego kina gatunków. Filmy te były częściowo kręcone w zrujnowanych już westernowych miasteczkach, należących do rzymskich studiów filmowych, które produkowały kilkadziesiąt westernów rocznie w poprzedniej dekadzie. Wśród najlepszych spaghetti westernów ery zmierzchu są California (Michele Lupo, 1977), z Giulianem Gemmą w roli głównej oraz Keoma (Enzo G. Castellari, 1976), w którym zagrał Franco Nero, aktor odtwarzający główną rolę w filmie Django dekadę wcześniej.

Dzisiaj

Nowe pokolenie filmowców, z Quentinem Tarantino i Robertem Rodriguezem na czele, na nowo odkryło i kultywuje ten gatunek, wplatając elementy spaghetti westernu we własne historie i rozwijając wizualny styl, w którym widać wpływy włoskich twórców z lat 60. Jednocześnie weterani kina, tacy jak Martin Scorsese, Steven Spielberg i oczywiście Clint Eastwood otwarcie wyrażają swój podziw dla Sergia Leone, który jest obecnie uznawany za jednego z najlepszych filmowców wszech czasów. Ennio Morricone otrzymał honorowego Oscara w 2007 roku, za „wspaniały i pełny różnorodnych aspektów wkład w sztukę muzyki filmowej”. Podczas wręczania nagrody, Clint Eastwood stał przy jego boku. Panowie spotkali się na przyjęciu dwa dni przed ceremonią, po raz pierwszy od 40 lat. Duże znaczenie dla gatunku miało również wprowadzenie formatu DVD. Dzięki temu młodsze pokolenia miały okazję ujrzeć spaghetti westerny w pełnej krasie. Mimo iż nadal jest dużo do zrobienia, to najważniejsze filmy są już dostępne na płytach DVD.


Artykuł ten jest najnowszą wersją wprowadzenia do spaghetti westernu. Poprzednie wersje możesz przeczytać tutaj: Introduction (previous version)


Aby zachęcić Cię do dalszej podróży po spaghetti westernach, polecamy następne kroki: sprawdź Nasz Top 20, Alternatywny Top 20 lub też Ulubione filmy twórców portalu.


--Autorzy tekstu: Scherpschutter & Lindberg. Tłumaczenie: Radek Kwiecień